Opis
Brązowa sukienka maxi na jedno ramię dla tych, które na wieczór wolą ciepły kolor zamiast kolejnej czerni. Nie ma tu cekinów ani falban. Jest dobry krój, rozcięcie na nodze i odcień, który na żywo wygląda lepiej niż na zdjęciu.
Krój i fason
Dekolt idzie skosem na jedno ramię, więc odsłania obojczyk i bark, ale nic więcej. Góra jest dopasowana i wyraźnie zaznacza talię. Na biodrze materiał jest zmarszczony. Po co? Marszczenie rozbija linię brzucha i bioder, dzięki temu nie widać każdej fałdki.
Spódnica miękko opada do kostek. Z przodu ma wysokie rozcięcie, które przy staniu prawie się nie odznacza, a w ruchu odsłania nogę. Tył jest gładki, bez zamków na pokaz i bez ozdób.
Dlaczego ją lubimy
Czekoladowy brąz to ciepła alternatywa dla czerni. Z naszego doświadczenia pasuje zarówno jasnej cerze, jak i opalonej, a latem wygląda naprawdę dobrze. Kolor się nie opatrzy, więc spokojnie założysz ją na wesele w lipcu i na sylwestra w grudniu.
Fason jest prosty, bez udziwnień. Uwaga idzie na Ciebie, nie na zdobienia. Jedno zastrzeżenie: rozcięcie jest odważne, więc jeśli wolisz zakryte nogi, wybierz inny model.
Dla kogo
Dobrze leży na figurze klepsydry, bo dopasowana góra i marszczenie pracują razem z talią. Poleciłybyśmy ją też niższym paniom na szpilce, bo długość maxi z rozcięciem wydłuża nogi. Rozmiary: XS, S, M, L i XL.
Na jaką okazję
Najczęściej klientki kupują ją na wesele albo poprawiny, także jako sukienkę dla świadkowej lub druhny. Pasuje na studniówkę, osiemnastkę i bal. Na andrzejki, sylwestra czy firmową kolację też się nada.
Z czym nosić
Do brązu najlepiej pasuje złoto. Wystarczy szeroka bransoleta i małe kolki, naszyjnik możesz sobie darować, bo dekolt i tak jest ozdobą. Buty? Sandałki na szpilce w kolorze nude albo beżu. Na chłodniejszy wieczór kremowy szal lub krótki karmelowy żakiet, do tego mała kopertówka w złocie.








